Józefów. Konkurs piosenki turystycznej


Rozśpiewana, roztańczona, można powiedzieć nawet – „ zakręcona” 10! 10 DH Traperski krąg z Suśca już po raz kolejny wystąpiła na Okręgowym Konkursie Piosenki Turystycznej w Józefowie. O nagrody walczyła nie tylko drużyna, również zespoły i soliści prezentowali przygotowane na tę okazję utwory.

Godzina 15.00, „śpiewanie na polanie” rozpoczęte! Niezwykłe głosy, nieodkryte jeszcze talenty muzyczne, być może przyszłe wielkie gwiazdy… miały okazję zaprezentować się tego dnia na józefowskiej scenie przy szkole podstawowej. Uczestnicy rywalizowali ze sobą w czterech kategoriach wiekowych: klasy O - III szkoły podstawowej, IV - VI, gimnazjum i liceum oraz dorośli. Spotkaniu towarzyszyło wiele radości, wykonywane utwory zabawiały publiczność, wszyscy świetnie się bawili. Po swoim występie każdy odprężony już uczestnik mógł skosztować specjalnie przyrządzonej, jedynej w swoim rodzaju grochówki, by zregenerować swoje siły. Po wysłuchaniu wszystkich uczestników jury udało się na narady, a gość wieczoru Pani Elżbieta Adamiak, polska piosenkarka, gitarzystka i kompozytorka z kręgu poezji śpiewanej wraz ze swoim zespołem przygotowywała się do występu. Długą chwilę czekaliśmy na wyniki, a napięcie towarzyszące czekaniu sprawiało, że czas dłużył się niemiłosiernie.

Jedna z najmłodszych uczestniczek konkursu Emilia Obirek z „dziesiątki” zdobyła drugą nagrodę. W tej samej kategorii dwie młode harcerki – Ania Onuszczuk i Aleksandra Kozyra zdobyły wyróżnienia. W kolejnej kategorii wiekowej Wioletta Obirek, starsza siostra Emilki otrzymała trzecią nagrodę. Jury miało rację: „ Prawdziwie rozśpiewana rodzina”. Wyróżnienie zdobyła Karolina Skroban, która jako jedyna z drużyny nie posłużyła się podkładem muzycznym, towarzyszyła jej bowiem gitara. Drugie miejsce w kategorii gimnazja i licea zdobyła Magdalena Powroźnik , a tuż za nią, na trzecim miejscu ulokował się Zespół Starszoharcerski 10 DH . W ostatniej kategorii drugie miejsce przyznano Magdalenie Jarosz.

Drużyna nie jeździ na konkursy tylko i wyłącznie po to, by zdobyć jakąś nagrodę. Jest to przede wszystkim wielka radość i satysfakcja móc zaprezentować się w tak licznym składzie na scenie, bez względu na to, czy uda się zwyciężyć, czy nie. Gdy wychodząc na scenę, słyszy się : „ o raaaaaaaaaaany…. ile ich jest!” , uśmiech automatycznie pojawia się na twarzy każdego harcerza.

Z harcerskim pozdrowieniem przyboczna Magdalena Powroźnik!