Szlakiem Miejsc Pamięci Narodowej


Wspomnienia nie jest wart, kto Przodkom swym hołdu oddać nie chce

Ty Przyjacielu śmiało wchodź, złóż kwiat i pamięci zapal świece”

 

Głównym zadaniem 10.DH „Traperski Krąg” postawionym na wakacje było odwiedzenie Miejsc Pamięci Narodowej znajdujących się w najbliższej okolicy, ale też takich, które są bardzo rzadko odwiedzane przez naszą społeczność lokalną, jak też i przez nas samych.

 

Zaczęliśmy od jednego z najbardziej znanych miejsc w naszej gminie - Kościółka. Jest to wzgórze w widłach rzek Tanew i Jeleń, otoczone trudno dostępnymi olsami i terenami podmokłymi. Na szczycie znajduje się obelisk upamiętniający walki partyzantów tu stacjonujących, podczas II wojny światowej. Widoczne są także ślady osadnictwa (grodziska), z XIII – XVIII wieku. Z Kościółka czarnym szlakiem udaliśmy się do Błudka – miejsca pamięci narodowej, byłego obozu kaźni. NKWD osadzało tu żołnierzy AK. Obecnie w tym miejscu znajduje się obelisk upamiętniający to miejsce oraz cmentarz. Po złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy udaliśmy się w kierunku rzeki Tanew i Sopot. Tam znajduje się następne, symboliczne miejsce, które zostało upamiętnione podczas minionych wakacji, czyli do obelisku poświęconemu pamięci dwóch leśniczych, poległych w czasie II wojny – Zygmunta Nowowiejskiego i Aleksandra Skiby. Ostatnim przystankiem były Kamieniołomy w Nowinach – miejsce, gdzie pracowali w nieludzkich warunkach żołnierze AK osadzeni w Błudku. Następnie udaliśmy się do rezerwatu przyrody „Czartowe Pole”, na którego terenie znajduje się też szczególne miejsce pamięci z okresu II wojny światowej, odwiedzane raczej przez zwiedzających ten rezerwat turystów. Oddaliśmy tam hołd nieznanym polskim partyzantom, poległym w czasie II wojny światowej.

Kolejna nasza wyprawa zaczynała się od Rebizantów, gdzie stoi obelisk upamiętniający miejsce przekroczenie granicy rosyjsko – austriackiej przez Józefa Piłsudskiego po ucieczce z carskiego szpitala więziennego w Petersburgu. W ucieczce tej Piłsudskiemu i jego żonie Marii, pomagał Jan Miklaszewski – ówczesny kontroler lasów Ordynacji Zamojskiej. W czasie podróży do granicy przedstawiał Piłsudskich jako unickich narzeczonych, którzy chcą dostać się do Lwowa, by tam wziąć ślub. Po przekroczeniu kładki na Tanwi małżonkami zaopiekował się Mikołaj Rebizant, który pomagał w przemycaniu przez granicę dokumentów i ludzi. Dzięki Miklaszewskiemu, Rebizantowi, podleśnemu Brandtowi z Zawadek i gajowemu Berdzikowi – Piłsudscy już od 20 czerwca 1901 roku byli we Lwowie. Pierwsza postawiona w tym miejscu tablica zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Obecnie znajduje się ona w Muzeum im. gen. Sikorskiego. Dalej skierowaliśmy się na południowy – zachód, gdzie 500 metrów od drogi z Rybnicy do Paar w lesie znajduje się kolejne miejsce pamięci z 1939 roku, raczej mało znane nawet przez mieszkańców naszej gminy. Tam również zatrzymaliśmy się „na chwilę”, by uczcić pamięć poległych tam żołnierzy Wojska Polskiego, partyzantów oraz cywilów, ofiar II wojny światowej. W latach 1950-1953 prochy poległych żołnierzy ekshumowano na Zamojską Rotundę. Na cmentarzu stoi kamienny pomnik z orłem i napisem: „Ku czci poległych żołnierzy, partyzantów i pomordowanej przez hitlerowców ludności wsi Paary w latach 1939-1945”. Wyróżnione są również mogiły 60 żołnierzy i 2 oficerów Wojska Polskiego poległych 18 IX 1939 r.

Wracając z Paar zatrzymaliśmy się w zadumie przed szkołą w Suścu, gdzie znajduje się pomnik upamiętniający żołnierzy września, partyzantów i ludność cywilną, którzy polegli w walce za wolność Ojczyzny w latach 1939 – 1944. Pomnik ów wystawiony został w 1987 roku w 42 rocznicę zwycięstwa nad Niemcami z inicjatywy Gminnego Obywatelskiego Komitetu Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa. Jego autorem jest Adam Grochowicz.

Następnie udaliśmy się na miejscowy cmentarz grzebalny, założony w 1910 roku dla utworzonej w 1909 roku parafii rzymskokatolickiej, na gruntach Ordynacji Zamojskiej. W cmentarnej części znajduje się kwatera żołnierzy września 1939 roku. W kwaterze wojskowej pochowanych jest 21 żołnierzy Wojska Polskiego, w tym 5 oficerów i podchorążych, 11 szeregowych i 5 nieznanych żołnierzy, poległych w dniach 18-27 września 1939 roku. Całą kwaterę kryje wspólna płyta pozioma. Jest to najczęściej odwiedzane miejsce pamięci przez naszych mieszkańców.

Bardzo ważnym miejscem pamięci dla naszej drużyny jest też cmentarz wojenny w Łosińcu, który odwiedzamy każdego roku, uczestnicząc w uroczystościach patriotyczno – religijnych organizowanych przez Koło Gminne ZK RP i BWP. Cmentarz założony w 1939 roku znajduje się na zachodnim krańcu wsi przy drodze do Kunek. Pochowani są tu żołnierze Wojska Polskiego Armii „Kraków” i „Katowice” którzy polegli w dniach 17-20 września podczas walk w Łosińcu i okolicach. Na cmentarzu pochowanych jest 216 żołnierzy, w tym 7 oficerów, 92 szeregowych oraz 117 nieznanych, którzy polegli w Łosińcu w dniach 15-20 września 1939 roku między innymi: por. Eugeniusz Jan Fieder, kpt. Jan Marian Homa, ppłk. Jan Kazanowski, ppor. rez. Aleksander Jerzy Pasierbiński. Cmentarz otoczony jest sosnowym lasem, mogiły ozdobione są niskimi krzewami w rzędach oraz bylinami.

Zakończeniem realizacji zadania było uczestnictwo przez „dziesiątkę” w rajdzie „Żołnierzy września” organizowanym przez Komendę Hufca ZHP Tomaszów Lub w dn.16 – 18 września, podczas którego mogliśmy również odwiedzić cmentarz wojenny w Tomaszowie Lubelskim, gdzie zapaliliśmy symboliczne znicze, a delegacja harcerzy złożyła wieniec. Uwieńczeniem tych uroczystości oraz całego rajdu było krótkie, ale jakże bogate w treści spotkanie z J.E. ks. Biskupem Wacławem Depo zakończone wspólnym zdjęciem.

Realizując swe zadania, każdy zastęp nie zapomniał stworzyć ze swych wypraw folderów, które mają nam harcerzom posłużyć do dalszej pracy, ponieważ czcząc pamięć naszego narodu, naszej najbliższej okolicy, możemy żyć dalej i wciąż służyć „wielkiej sprawie”. Bo jesteśmy świadomi tego, że wspomnienie o naszych przodkach będzie istnieć tak długo, jak długo będzie funkcjonować pamięć ludzka. Realizując tego typu zadania staramy się choć w minimalnym stopniu uczcić pamięć naszych Przodków, ponieważ zdajemy sobie z tego sprawę, że często ten święty ludzki obowiązek jest trudny do spełnienia w dzisiejszych czasach, gdyż w natłoku codziennych spraw ciągle brakuje nam czasu, by choć na chwilę odwiedzić miejsca pochówku nawet naszych bliskich!

Z harcerskim pozdrowieniem przyboczne 10.DH „Traperski Krąg”.